RSS
16.11.2007 | W prasie | Rząd (2005-2007) | źródło: Rzeczpospolita

Gilowska o sukcesach rządu

„Skonsolidowaliśmy finanse publiczne, zredukowaliśmy deficyt rządowy i samorządowy, obniżyliśmy deficyt budżetowy, a dług utrzymywany jest w ryzach” - wymienia Zyta Gilowska.

Ustępująca wicepremier, Minister Finansów stwierdziła, że ma powody do zadowolenia, bo wyniki budżetu i najważniejsze wskaźniki makroekonomiczne są bardzo dobre.

„Wzrost gospodarczy w tym roku nadal będzie wysoki i wyniesie 6,5 proc. PKB, co pokrywa się z prognozami Komisji Europejskiej, a deficyt finansów publicznych nie przekroczy wartości referencyjnej, czyli 3 proc. PKB” - stwierdziła wczoraj Gilowska. Dodała, że jest również spokojna o poziom inflacji, a jej 3-proc. wzrost w październiku ma charakter przejściowy.

Wicepremier zapewniła, że wbrew prognozom Komisji Europejskiej mówiącym, że tegoroczny deficyt finansów publicznych ma spaść do 2,7 proc. PKB, resort robi wszystko, aby sięgnął on 3 proc. PKB i utrzymał się na niezmienionym poziomie w 2008 r. Stąd, mimo, że po październiku deficyt budżetowy ciągle jest niski (zaledwie 4,4 mld zł), ministerstwo będzie się starało przerzucić część przyszłorocznych wydatków na ten rok i osiągnąć deficyt na poziomie 20–23 mld zł.

Sukcesem rządu, a także swojego urzędowania jako ministra Gilowska nazwała utrzymanie atmosfery zaufania dla polskiej gospodarki, polityków i perspektyw rozwoju, jakie ma Polska. „Udało się zapobiec rozdawnictwu publicznych pieniędzy, choć przy koalicji PiS z Samoobroną i LPR nie było to łatwe” - powiedziała szefowa resortu finansów.

Pieniądze trafiły natomiast na obniżkę składki rentowej i likwidację innych podatków, m.in. akcyzy na kosmetyki oraz podatku od spadków i darowizn przekazywanych w ramach najbliższej rodziny.

Zdaniem Gilowskiej nowy rząd nie powinien rezygnować z drugiego etapu obniżki składki rentowej, gdyż Polska ma wciąż jedne z wyższych w Europie koszty pracy. W myśl przyjętego rozwiązania pierwsza obniżka, w wysokości 3 proc. po stronie pracowników, nastąpiła w lipcu. Druga, o 4 pkt proc. (po połowie dla pracodawców i pracowników), miałaby nastąpić od stycznia 2008 r.

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników serwisu. Prawo i Sprawiedliwość nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Komentarze (2):

Konrad Szymański: Unii Energetycznej już nie ma

Przyjęte w piątek konkluzje Rady w sprawie unii energetycznej nie zawierają żadnego z pierwotnych polskich postulatów w zakresie bezpieczeństwa dostaw. Wśród 9