RSS
26.07.2001 | Aktualności | Sejm

SLD, PSL i UW przeciwko jawności oświadczeń majątkowych polityków

Sejm przyjął poprawkę SLD do nowelizacji ustawy o wykonywaniu mandatu posła i senatora, która przewiduje, że oświadczenia majątkowe nie będą jawne, będą natomiast przekazywane do urzędów skarbowych.

Przed przystąpieniem do głosowania nad całością nowelizacji klub Prawo i Sprawiedliwość poprosił o 15 minut przerwy. W środę posłowie tego klubu ujawnili swoje oświadczenia majątkowe.

Komisja Regulaminowa Spraw Poselskich proponowała, aby informacje w oświadczeniach majątkowych posłów i senatorów były w części jawne i podawane do wiadomości publicznej.

Jarosław Kaczyński zapowiedział, że Prawo i Sprawiedliwość będzie walczyć, aby Senat wprowadził do nowelizacji ustawy o wykonywaniu mandatu posła i senatora jawność oświadczeń majątkowych.

„Będziemy walczyć w Senacie o to, żeby jawność oświadczeń została jednak wprowadzona” - zapowiedział Kaczyński.

Według Kaczyńskiego, jawność jest jedynym realnym mechanizmem kontroli. „Jest to tzw. jawność rozproszona, ale jest to kontrola w polskich warunkach jedynie skuteczna” - mówił.

„Jawność jest prawem obywatela, obywatele mają prawo wiedzieć, jaka jest sytuacja majątkowa ich przedstawicieli w parlamencie i innych osób, które odgrywają poważną rolę w życiu publicznym” - uważa Kaczyński.

Podkreślił, że „nikt nie ma obowiązku być politykiem, a kto tym politykiem chce być, musi przyjąć do wiadomości, że jego prywatność jest ograniczona”.

„Kontrola przez urzędy skarbowe, bez zmian w przepisach o tych urzędach, jest czystą fikcją, jest to jednak jakiś maleńki, po części fałszywy, ale jednak krok do przodu” - przyznał Kaczyński.

Jego zdaniem, „większość Sejmu pokazała dziś, że reguły nowoczesnego państwa demokratycznego nie są jej bliskie”.

„W Polsce trzeba wprowadzić reguły normalnej, nowoczesnej demokracji, gdzie polityk musi się tłumaczyć z tego, co ma” - powiedział Kaczyński.

Marek Gróbarczyk: Nieracjonalna i niebezpieczna polityka energetyczna włoskiej prezydencji

Nieracjonalna i niebezpieczna - są to słowa, które dobrze opisują plany włoskiej prezydencji, która sprawuje przewodnictwo w Radzie Unii Europejskiej w ciągu