RSS
02.02.2009 | Aktualności | Senat | źródło: PAP

Romaszewski: Okrągły Stół pozwolił na przełamanie impasu społecznego

Okrągły Stół pozwolił na przełamanie impasu społecznego, który panował w Polsce w 1989 r. - uważa Zbigniew Romaszewski, który brał udział w obradach tzw. podstolików powstałych w związku z rozmowami Okrągłego Stołu. Był ekspertem w zespole do spraw wymiaru sprawiedliwości.

Według Romaszewskiego, zarówno struktury PZPR jak i Solidarności pod koniec lat 80. słabły. „Strajki 1988 r w zasadzie skończyły się klęską. Społeczeństwo miało dość i oczekiwało czegoś nowego. W tej atmosferze odbywały się rozmowy Okrągłego Stołu”- powiedział PAP Romaszewski.

„Okrągły Stół ruszył wszystko z bagna, z którego nie mogła się wydostać władza i opozycja” - dodał.

W ocenie wicemarszałka Senatu, władze zauważyły, że komunizm do niczego nie prowadzi i w związku z tym „należy zmienić system zajmując maksymalnie wysokie stanowiska”. „Takie też były rezultaty Okrągłego Stołu” - dodał.

Zdaniem Romaszewskiego, obie strony: rządowa i solidarnościowa zasiadając do rozmów „nie wyobrażały sobie” jak obrady mogą się skończyć. Według niego, opozycja chciała uzyskać „maksymalny wpływ na sytuację w kraju”, a PZPR zachować władzę.

Romaszewski podkreślił, że strona opozycyjna „nie miała jasnego programu” działania i odwoływała się do programu Solidarności z I zjazdu w 1981 r.

Jego zdaniem, najważniejszym ustaleniem Okrągłego Stołu było doprowadzenie do wyborów kontraktowych do Sejmu i wolnych wyborów do Senatu oraz zgoda na dostęp opozycji do mediów.

Wicemarszałek zaznaczył, że większość postanowień np. w sferze gospodarczej i społecznej nie zostało wykonanych. Jako przykład podał rezultaty prac podstolika ds. wymiaru sprawiedliwości, w którego pracach brał udział.

„Nie udało się prawie nic wynegocjować, nawet uchylenia najbardziej restrykcyjnych przepisów kodeksu karnego czy kodeksu wykroczeń” - zauważył.

Według Romaszewskiego, „czarna legenda” Okrągłego Stołu i zarzuty o zdradzie wobec jego uczestników wynikają z tego, że - jak podkreślił - „jedna grupa opozycji uzyskała w wyniku porozumienia korzystniejszą pozycję w dalszym funkcjonowaniu”.

Jak zaznaczył, negatywne głosy wynikają również z tego, że przy Okrągłym Stole nie była reprezentowana cała opozycja, a negocjacje, które doprowadziły do jego powstania toczyły się „w dużej tajemnicy”. „Negocjacji jednak nigdy się specjalnie nie ujawnia” - zwrócił uwagę Romaszewski.

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników serwisu. Prawo i Sprawiedliwość nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Komentarze (1):

Marek Gróbarczyk: Nieracjonalna i niebezpieczna polityka energetyczna włoskiej prezydencji

Nieracjonalna i niebezpieczna - są to słowa, które dobrze opisują plany włoskiej prezydencji, która sprawuje przewodnictwo w Radzie Unii Europejskiej w ciągu