RSS
10.04.2013 | Aktualności | Senat

„Stanisław Zając był politykiem wielkiego formatu”

Będzie mi go bardzo brakowało. Pisanie o Senatorze Stanisławie Zającu w czasie przeszłym jest dla mnie bardzo wymagającym wyzwaniem. Trudno jest mi dzisiaj tak po prostu mówić, kim był dla mnie Senator Stanisław Zając, kim był dla mnie Staszek.

Znałem Go od 10 lat, pracowałem razem z nim w tym okresie, byłem Jego asystentem. Byłem z Nim w chwilach radosnych i smutnych, byłem przy Nim w czasie trudnym i w momentach przełomowych. Dzieliłem z Nim radość ze zwycięskich kampanii wyborczych, ale też i gorycz porażki. Łączyło mnie z Nim coś więcej niż praca, z czasem stałem się przyjacielem domu i rodziny. To bardzo osobiste.

Wiele osób pyta mnie, jakim Go zapamiętam, jakim był Senator Stanisław Zając. Staram się odpowiadać na to pytanie, jak potrafię. Był dla mnie wymagającym i zdecydowanym Szefem, który nie znosił bylejakości, często bardzo zdecydowanie wyrażającym swoje zdanie, ale z drugiej strony zawsze gotowym do twórczej rozmowy, otwartym na zdanie innych, słuchającym.

Staszek był politykiem wielkiego formatu, dla którego sprawy państwa stały na pierwszym miejscu, ale który nie zapominał gdzie się urodził, gdzie mieszka, skąd pochodzi. Kochał swoje rodzinne Jasło i Święcany, gdzie się urodził i wychowywał.

Jego twierdzą był Jego dom i wspaniała rodzina - dzieci, wnuki a szczególnie Małżonka Pani Ala, która zawsze była nieocenioną podporą. Była Jego pierwszym i najważniejszym „asystentem”.

Stanisław Zając był dla mnie przyjacielem i takim go zapamiętam. Spędzaliśmy ze sobą bardzo wiele czasu i nie tylko w godzinach pracy. Odwiedzaliśmy się rodzinnie, wspólnie wypoczywaliśmy. Miałem to ogromne szczęście i zaszczyt brać udział razem z moją żoną Olą we wszystkich ważniejszych uroczystościach rodzinnych u Państwa Zająców. Przy wielu okazjach Pani Alicja nazywała mnie drugim synem Wojtkiem, bo ich syn również ma na imię Wojtek.
Dzisiaj nie ma już Staszka między nami, w moim telefonie komórkowym zapadła głucha cisza.

Spoczywaj w pokoju Staszku, czuwaj nad nami z nieba, bo wierzę, że dobry Bóg przyjął Cię do swojego Królestwa. Żegnaj.

Wojciech Piękoś

Konrad Szymański: Unii Energetycznej już nie ma

Przyjęte w piątek konkluzje Rady w sprawie unii energetycznej nie zawierają żadnego z pierwotnych polskich postulatów w zakresie bezpieczeństwa dostaw. Wśród 9