RSS
29.04.2011 | Aktualności | Forum Młodych PiS

„Emigracja do Niemiec im. Donalda Tuska”

Pod Kancelarią Premiera rozpoczął się briefing Forum Młodych PiS. Młodzi działacze Prawa i Sprawiedliwości złożyli w kancelarii kolejny już list od Janka Emigranta do premiera Tuska. Tym razem Janek Emigrant poruszył istotny temat emigracji zarobkowej do Niemiec. Treść listu zaprezentował Przewodniczący FM PiS Marcin Mastalerek.

„Już 1 maja w tych krajach otwiera się dla Polaków rynek pracy. Czeka nas kolejna fala emigracji. To będzie Emigracja do Niemiec im. Donalda Tuska” - pisze Janek Emigrant. „Młodzi nie mają wyboru, są zmuszeni wyjeżdżać w poszukiwaniu pracy, bo nie mogą jej znaleźć w Polsce. Jest to efekt rządu Donalda Tuska” - wyjaśnia Marcin Mastalerek.

Według autora listu, Janka Emigranta Ministerstwo Pracy „optymistycznie” szacuje liczbę planujących wyjazd na ok. 400 tysięcy osób. „To tak jakby wyludniło się duże polskie miasto” - mówi Mastalerek.

„Minister Paweł Graś, jest chyba jedynym, który nie musi wyjeżdżać z Polski, aby być, jak mówią niektórzy „Hausmeistrem”, tj. gospodarzem domu, u obywatela Niemiec p. Paula Roglera. Inni takiego komfortu nie mają” - pisze dalej Janek Emigrant.

„Panie premierze, zapewne pamięta Pan historię znaną z Biblii, jak Mojżesz wyprowadził Izraelitów do Ziemi Obiecanej, Ich Ojczyzny. Pan robi coś odwrotnego” - dodaje Janek Emigrant. „Premier Tusk chce wyprowadzić Polaków z ich Ojczyzny” - ironizuje Mastalerek.

Janek Emigrant w swoim liście przekazał także prośbę innych emigrantów, by Premier Tusk nie dziękował w ich imieniu kanclerzom Niemiec czy Austrii za to, że za chlebem musieli wyemigrować z Polski.

 

Przedstawiamy pełną treść listu

Londyn, 29.04.2011


Janek Emigrant
Wielka Brytania
Londyn

Szanowny Pan
Donald Tusk
Prezes Rady Ministrów

 

Szanowny Panie Premierze!

Piszę do Pana kolejny list, kilka dni po wysłaniu pierwszego. Jak pan zapewne wie z mojego poprzedniego listu, Święta Wielkanocne obchodziłem w Londynie. Nie dane mi było spędzić je w Polsce z najbliższymi.

W sobotę, 23 kwietnia od rodziny i znajomych z Polski dostałem kilkanaście maili i smsów z życzeniami świątecznymi. Oprócz tradycyjnych życzeń są też informacje o tym, co słychać u mojej rodziny i najbliższych. Wiele z nich kończyło się zwrotem: „Do zobaczenia wkrótce w Niemczech albo Austrii”.

Jeśli Pan nie wie, o co chodziło w tym zwrocie, to spieszę z wyjaśnieniami. Wielu moich znajomych szykuje się do wyjazdu za chlebem do Niemiec i Austrii. Już 1 maja w tych krajach otwiera się dla Polaków rynek pracy. Czeka nas kolejna fala emigracji. To będzie Emigracja do Niemiec im. Donalda Tuska. Tak Panie premierze, to zasługa Pańskich rządów. Znowu wyjedzie dziesiątki tysięcy moich rówieśników, świeżo upieczonych absolwentów najlepszych uczelni, by pracować poniżej swoich kwalifikacji. Dane firm zajmujących się badaniem rynku pracy są zasmucające. Nawet podległe Panu Ministerstwo Pracy „optymistycznie” szacuje tę liczbę na ok. 400 tysięcy osób. Znowu setki tysięcy Polaków czeka przymusowa rozłąka z rodzinami. Wyjadą, bo w kraju rządzonym przez Pana jedynym emigrantem, który znalazł dobrą i ciepłą posadkę jest Pański minister finansów Jan Jacek Vincent Rostowski. Pański rzecznik prasowy, minister Paweł Graś, jest chyba jedynym, który nie musi wyjeżdżać z Polski, aby być, jak mówią niektórzy „Hausmeistrem”, tj. gospodarzem domu, u obywatela Niemiec p. Paula Roglera. Inni takiego „komfortu” nie mają.

Panie premierze, zapewne pamięta Pan historię znaną z Biblii, jak Mojżesz wyprowadził Izraelitów do Ziemi Obiecanej, Ich Ojczyzny. Pan robi coś odwrotnego. Patrząc na Pańskie działania, obawiam się, że Pańskim celem jest, aby jak najwięcej obywateli Polski wyemigrowało. Z braku innych dokonań będzie się Pan chlubił, że ta wielka emigracja to Pana dzieło, więc powinna nazywać się na Pańską cześć Emigracją do Niemiec im. Donalda Tuska.

Mam na koniec jedną prośbę od moich znajomych, którzy prosili, bym ją Panu przekazał. Nie chcą, by dziękował Pan w ich imieniu kanclerzom Niemiec czy Austrii za to, że za chlebem musieli wyemigrować z Polski. Niech Pan nie powtórzy błędu, jaki popełnił Pan podczas spotkania z premierem Wielkiej Brytanii Davidem Cameronem. Niech Pan powtórnie z nas nie kpi. Niech Pan powtórnie nie śmieje się nam w twarz.

Z poważaniem

Janek Emigrant, który nie ma po co wracać

Konrad Szymański: Unii Energetycznej już nie ma

Przyjęte w piątek konkluzje Rady w sprawie unii energetycznej nie zawierają żadnego z pierwotnych polskich postulatów w zakresie bezpieczeństwa dostaw. Wśród 9