RSS
20.10.2014 | Aktualności | Sejm

Antoni Macierewicz: rząd powinien ponownie przeanalizować katastrofę

Prawa fizyki wykluczają możliwość przebiegu smoleńskich wypadków przedstawionego w raportach MAK‑u i komisji Jerzego Millera – mówi poseł Antoni Macierewicz w rozmowie z Dorotą Kanią. Dzisiaj w Warszawie odbędzie się III Konferencja Smoleńska z udziałem kilkudziesięciu profesorów - ekspertów różnych dziedzin nauki.

Dorota Kania: Czego spodziewa się Pan po obradach III Konferencji Smoleńskiej?

Antoni Macierewicz: Przede wszystkim trzeba powiedzieć, że poprzednie Konferencje przyniosły olbrzymi dorobek, który umożliwia opisanie w kategoriach naukowych tego, co się stało 10 kwietnia 2010 r. nad Smoleńskiem, a także wykazanie, że znane z rosyjskich i oficjalnych rządowych wersji scenariusze wydarzeń nie mogły zaistnieć. Jak stwierdza komunikat wydany przez II Konferencję: „Obraz, jaki się wyłania z przedstawionych prac, dowodzi jednoznacznie, że hipoteza jakoby w dniu 10.04.2010 samolot Tu-154 w Smoleńsku stracił kawałek skrzydła w wyniku uderzenia w brzozę, a następnie rozbił się doszczętnie w wyniku uderzenia w grunt (katastrofa typu 1A) – jest całkowicie fałszywa. Istnieją niepodważalne dowody, że samolot rozpadł się w powietrzu, a na ziemię spadły oddzielne jego szczątki (katastrofa typu 2B)”.

Dorota Kania: Ale przecież rząd Władimira Putina i rząd Donalda Tuska zgodnie orzekły, że to nieudolność pilotów i brzoza, która złamała skrzydło, doprowadziły do tragedii. Rosjanie i raport Millera obwiniają nawet gen. Andrzeja Błasika, że to jego obecność w kokpicie wpłynęła na dramatyczny przebieg wydarzeń.

Antoni Macierewicz: Gen. Błasika nie było wówczas w kokpicie i nie wydawał żadnych rozkazów. Bezspornie udowodniły to analizy Instytutu Ekspertyz Sądowych w Krakowie i prace naukowców związanych z zespołem parlamentarnym, mam nadzieję, że referaty przedstawione podczas dzisiejszych obrad, analizujące rozrzut szczątków samolotu i układ zwłok poległych, potwierdzą to stanowisko.

Dorota Kania: Z tego, co Pan mówi, wynika, że zespół parlamentarny i Konferencja Smoleńska to dwie zupełnie odrębne instytucje?

Antoni Macierewicz: Oczywiście. Konferencja to grono niezależnych uczonych, zresztą osób wybitnych i o niekwestionowanym autorytecie naukowym, zebranych wokół zespołu organizacyjnego prof. dr hab. Piotra Witakowskiego. Oczywiście eksperci zespołu parlamentarnego biorą udział w Konferencji, ale to instytucje rządzące się różnymi zasadami. Konferencja nie korzysta z żadnego wsparcia finansowego czy organizacyjnego jakiejkolwiek siły i opcji politycznej. Niestety, jak dotąd, nie może też liczyć na pomoc czy współdziałanie instytucji państwowych, uczelni, komórek badawczych finansowanych z budżetu państwa. Presja rządu i niektórych mediów jest tak wielka, że wokół badań tragedii smoleńskiej zapanowała cisza, przerywana tylko wyzwiskami funkcjonariuszy rządowych i ich klakierów.

Zobacz więcej

Niezalezna.pl

Marek Gróbarczyk: Nieracjonalna i niebezpieczna polityka energetyczna włoskiej prezydencji

Nieracjonalna i niebezpieczna - są to słowa, które dobrze opisują plany włoskiej prezydencji, która sprawuje przewodnictwo w Radzie Unii Europejskiej w ciągu