RSS
25.06.2015 | Aktualności | PiS na świecie

Zbigniew Kuźmiuk: Mam nadzieję, że kraje Europy Środkowo-Wschodniej będą mogły liczyć na wsparcie w ramach Planu Junckera

W środę w Parlamencie Europejskim w Brukseli odbyła się debata w sprawie powołania Europejskiego Funduszu na rzecz Inwestycji Strategicznych (EFIS). Fundusz ma pomóc w uruchomieniu środków publicznych, m.in. z budżetu unijnego, by pobudzić inwestycje prywatne. W ciągu 3 lat ma wygenerować w całej UE nowe inwestycje o wartości sięgającej 315 mld EUR.

Projekt EFIS powstał w wyniku negocjacji między Radą Europejską i Parlamentem. Ma on stanowić trzon planu inwestycyjnego dla Europy, mającego stymulować długofalowy wzrost gospodarczy i konkurencyjność.

W imieniu Grupy EKR głos w debacie zabrał Zbigniew Kuźmiuk, członek parlamentarnej Komisji Budżetowej. Przypomniał on, że przed Funduszem stoi m.in. poważne zadanie zmniejszenia luki inwestycyjnej powstałej w UE na skutek kryzysu gospodarczego 2008 roku. Wyraził on przy tym nadzieję, że EFIS będzie „rzeczywistym, a nie papierowym instrumentem” w tym zakresie. Utworzenie funduszu gwarancyjno-poręczeniowego wynoszącego 21 mld euro ma wywołać w ciągu najbliższych 3 lat inwestycje rzędu 315 mld euro i to głównie realizowane przez sektor prywatny.  

Eurodeputowany PiS podkreślił również że zakładana w projektach finansowanych w ramach tego funduszu średnio aż 15-krotna dźwignia finansowa, „to bardzo wysoko postawiona poprzeczka”. „W tej sytuacji słabością Funduszu może być to, że większość zgłoszonych do tej pory projektów inwestycyjnych dotyczy infrastruktury czy energetyki, a te mają przecież długie stopy zwrotu” – uważa europoseł PiS. Zbigniew Kuźmiuk zaapelował również, by Komitet Inwestycyjny, decydując o wyborze inwestycji, które uzyskają jego gwarancje, brał pod uwagę „zapóźnienie inwestycyjne krajów Europy Środkowo-Wschodniej” i „zapewniał projektom z tej części Europy dodatkowe wsparcie”.

Marek Gróbarczyk: Nieracjonalna i niebezpieczna polityka energetyczna włoskiej prezydencji

Nieracjonalna i niebezpieczna - są to słowa, które dobrze opisują plany włoskiej prezydencji, która sprawuje przewodnictwo w Radzie Unii Europejskiej w ciągu