RSS
10.08.2015 | Aktualności | źródło: PAP

Beata Szydło: Polacy mają prawo decydować!

Jestem gotowa wspólnie z wami podjąć to wielkie wyzwanie naprawy polskiego państwa. Jestem w stanie podjąć to wyzwanie i mam stalową wolę przeprowadzenia wraz z wami tej zmiany – powiedziała w sobotę na wiecu w Stalowej Woli (Podkarpackie) wiceprezes PiS Beata Szydło.

Dodała, że Polakom nie chodzi dziś o zmiany na listach wyborczych, ale o zmianę jakości rządzenia.

Szydło zaapelowała też do prezydenta Andrzeja Dudy, aby do wrześniowego referendum dopisał trzy pytania, które już wcześniej zgłaszała. Chodzi o pytania dotyczące wieku emerytalnego, obowiązku szkolnego 6-latków i Lasów Państwowych.

„Polacy mają prawo decydować o swoich emeryturach, o przyszłości swoich dzieci, mają prawo decydować o swoim państwie. I dzisiaj powtarzam raz jeszcze, zapytajmy Polaków o te sprawy w tym referendum” - dodała.

Wiceprezes PiS argumentowała, że chce poszerzyć referendum o te pytania dlatego, że są to ważne pytania dla wszystkich Polaków. „Chcę, aby zadano te pytania dlatego, że słucham was i chcę dla was dobrze pracować. Uczę się być z wami i chcę być mądra waszą mądrością” - mówiła.

Wiceprezes PiS podkreśliła, że wiele się uczy podróżując po Polsce i słuchając Polaków. „Uczę się tego, czego Polsce potrzeba i jaka Polska ma być" - dodała.

Szydło powiedziała, że to właśnie w czasie tych podróży narodził się program, który prezentuje.

„Na spotkaniach mówicie o tym, co was boli i wszędzie słychać jedno: dzisiaj władza nas nie słucha, dziś władza żyje swoim życiem i zostawiła nas samych sobie. Dziś trzeba bardzo głośno upominać się o to, żeby nie tylko słuchać obywateli, ale też i słyszeć, co oni mówią" - zaznaczyła.

W jej ocenie, dzisiaj jest „stalowa wola w narodzie polskim naprawy polskiego państwa i zmiany". Zdaniem Szydło, Polacy potrzebują dziś pracy, godnej płacy, szacunku i „władzy, która jest mądra ich mądrością i która ich słucha".

Szydło zadeklarowała, że upomina się o wszystkich obywateli, którzy mają poczucie tego, że są pozostawieni sami sobie, że składano wobec nich deklaracje, których nigdy nie spełniono.

„Władza musi być wiarygodna. Jak wierzyć premierowi, który co innego deklaruje tylko dlatego, że jest kampania wyborcza, a potem co innego się dzieje. Kiedy słyszycie dziś zapewnienia, że są dziś z wami, że to wy - obywatele jesteście właścicielami ich partii, a nie pamiętali o tym, kiedy wasze podpisy zostały wyrzucone do kosza, bez refleksji” - zaznaczyła.

Chodzi m.in. o odrzucony w pierwszym czytaniu, głosami PO i PSL, obywatelski projekt znoszący obowiązek szkolny dla 6-latków i przywracający rodzicom prawo do decydowania, kiedy dziecko rozpocznie naukę.

PAP

Marek Gróbarczyk: Nieracjonalna i niebezpieczna polityka energetyczna włoskiej prezydencji

Nieracjonalna i niebezpieczna - są to słowa, które dobrze opisują plany włoskiej prezydencji, która sprawuje przewodnictwo w Radzie Unii Europejskiej w ciągu