RSS
20.05.2004 | W prasie | źródło: Gazeta Polska

Samoobrona - tajna broń WSI

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników serwisu. Prawo i Sprawiedliwość nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Komentarze (36):

• Józef Kossecki jkossecki@aster.pl - 23.03.2009, 20:40
Nowy dokument IPN opublikowany przez min. Kuczyńskiego na temat rzekomej identyfikacji TW"X", w zestawieniu z wywiadem gen Kiszczaka opublikowanym w grudniu przez "Gazetę Wyborczą" i jego oświadczeniem oraz referatem P. Tomasika wygłoszonym na sesji IPN 25 października ub.r. zawiera nowe istotne parainformacje.

Generał Kiszczak w swym oświadczeniu z dnia 17 grudnia 2008 r., a także w wywiadzie opublikowanym w "Gazecie Wyborczej" (tekst w wesji elektronicznej można znaleźć na blogu TWX strona 4, wpis dokonany 29 grudnia 2008 r. - "Kiszczak ujawnia metody SB"), ujawnił metodę rejestrowania informacji z podsłuchów, a także pochodzących od cennych źródel osobowych, polegającą na zapisywaniu informacji z powyższych źródeł jako pochodzących od innych osób, które o tym nie wiedziały i faktycznie nie były osobowymi źrodłami informacji. Metoda ta według relacji gen. Kiszczaka nazywała się przesuwaniem źródeł i stanowiła konspirację wewnętrzną SB, nakazaną przez jej kierownictwo (odpowiednie źródłowe dokumenty były przedstawione na procesie lustracyjnym byłej rzeczniczki rządu premiera Mazowieckiego - pani Niezabitowskiej, min. Kuczyński musi je znać gdyż był ministrem w tym rządzie). Dokument IPN, który opublikował min. Kuczyński jest datowany 17/XII/2008 r., a więc osoba redagująca go, raczej nie znała jeszcze oświadczenia gen. Kiszczaka, natomiast min. Kuczyński w marcu 2009 r. redagując wpis na mój temat, powinien go już znać.

P. Tomasik w swym referacie wygłoszonym na konferencji IPN w dniu 25 października 2008 r. nie twierdził, że to ja jestem TW"X", stwierdził tylko, że w archiwach IPN znajduje się wiele kart rejestracyjnych na TW"X", "Rybak" przypisywanych Józefowi Stefanowi (Stefanowi Józefowi?, również daty urodzenia tegoż nie są we wszystkich kartach jednakowe). Każdy kto zna zasady rejestracji rzeczywistych osobowych źródeł informacji SB, a zwłaszcza tajnych współporacowników, którzy musieli być przedtem bardzo dokładnie rozpracowani, wie że w takich wypadkach pomylenie danych personalnych nie wchodziło w grę (w moim wypadku więc pomylenie moich imion - czy tem bardziej daty urodzenia - nie wchodziłoby w grę). Ponadto rzeczywistego tajnego współpracownika, z którego korzystano w sposób ciągły wystarczyło zarejestrować jeden raz, nie zaś kilka czy kilkanaście razy. Wielokrotna rejestracja TW"X" "Rybak" wraz z niechlujnym podawaniem personaliów jest dowodem na to, że mamy tu do czynienia właśnie z przesuwaniem źródeł ze źrodła rzeczywistego na figuranta, polegającym na zapisywaniu informacji pochodzących zarówno z technicznych środków operacyjnych jak i od rzeczywistych osobowych źródeł informacji, jako pochodzących od inwigilowanego figuranta. W takich wypadkach rzecz jasna dane personalne źródła zastępczego nie musiały być każdorazowo precyzyjnie sprawdzane.

Na swoim blogu min. Kuczyński dla uwiarygodnienia swych oszczerstw kierowanych pod moim adresem posługuje się tekstem referatu P. Tomasika opublikowanym przez Dodatek Specjalny IPN do "Niezależnej Gazety Polskiej" nr 32, zaś przemilcza fakt, że już w następnym numerze 33 tegoż Dodatku Specjalnego IPN do "NGP" zostało opublikowane redakcyjne sprostowanie wraz z tekstami moim i P. Tomasika - w tym wypadku min. Kuczyński stosuje manipulację polegającą na dezinformacji dysymulacyjnej.

Warto jeszcze dodać, że pracownik IPN Filip Musiał, specjalizujący się w badaniu metod działania UB/SB, opublikował w Krakowie w 2007 roku książkę pt. "Podręcznik bezpieki", w którym odkrył istnienie kapturowych źródeł informacji - takim źródłem była "osoba od której funkcjonariusze UB/SB uzyskiwali informacje, które osoba ta nie była świadoma, że udziela ich bezpiece" - patrz Słowniczek Terminów.
Józef Kossecki
• Józef Kossecki email jkossecki@aster.pl - 20.03.2009, 5:31
Opublikowana na stronie "kuczyn.com/wp" identyfikacja została już sprostowana w Dodatku Specjalnym IPN do "Niezależnej Gazety Polskiej" nr 33. Natomiast opublikowane na stronie "kuczyn.com/wp" pismo IPN podaje inne niż moje imiona identyfikowanego źródła informacji: moje imiona to Józef Maria, a nie Józef Stefan; jest w tym pismie również imię adresata inne niż Waldemara Kuczyńskiego - mianowicie imię Marian. Nasuwa to uzasadnione podejrzenie: albo wspomniane pismo dotyczy innych osób, albo też materiały, na podstawie których zostało ono opracowane, były nieudolnie sfałszowane.
Józef Maria Kossecki
• Gość - 18.03.2009, 9:42
Identyfikacja przez IPN szpicla SB Józefa Stefana Kosseckiego syna Stefana, ur. 18.01.1936

http://kuczyn.com/wp-content/uploads/2009/03/identyfkosseckiego1.jpg
• Patriota - 28.11.2008, 18:30
Strona warta obejrzenia:

http://twx.bloog.pl
• Michał - 26.10.2008, 1:23
25.10.2008 na konferencji Nurt Narodowy Opozycji Demokratycznej w PRL (1955-1990) wyszkolenie, profesjonalni młodzi ludzie zdeklasowali pracowników naukowych IPN-u. Obalili dowodowo treść referatu o agenturalnej działalności Kosseckiego, wykazali niski warsztat pionu kierowniczego IPN oraz niski warsztat metodologiczny pracowników naukowych IPN zaangażowanych w tą konferencję. IPN nie panował nad sytuacją, jego pracownicy nie byli w stanie poradzić sobie z młodymi narodowcami. Pokazała się tym samym nowa jakość - nowa generacja Polaka-Patrioty-Narodowca. Panowie z IPN-u uciekali od błyskotliwych pytań słuchaczy; nie byli w stanie poradzić sobie z niewyrobionymi jeszcze politycznie osobami. Osoby praktycznie znikąd. Z pełnym profesjonalizmem i uśmiechem na ustach zadawali dotkliwe pytania w obozie IPN-u. Podawali źródła, rozdawali przygotowane materiały innym uczestnikom. Efekt był tego taki, że Pan prof. Żaryn zniknął z sali wykładowej i się już nie pojawił, Pana Muszyńskiego złapała nerwicowa dolegliwość lingwistyczna (jąkanie) co pogłębiało brak zaufania słuchaczy do referowanych treści. Skąd Ci młodzi ludzie mają taką wiedzę???? Uczciwie można stwierdzić, że grupa polskich patriotów rozbiła wiec (bo to na miano konferencji naukowej nie zasługiwało) IPN-u. Gwoździem do trumny konferencyjnej IPN-u było przybycie Kosseckiego, którego organizatorzy IPN-u chcieli wyrzucić z sali uniemożliwiając konfrontację z dowodami przedstawianymi w swoich referatach. Z braku argumentów organizatorzy konferencji wyprosili wszystkich słuchaczy z sali.
• Adam Gonera - 23.10.2008, 19:02
Procedury dowodowe IPN to mozaika metod stalinowskich i hitlerowskich razem wziętych stosowanych w majestacie prawa i przy ochronie demokracji...
Dlaczego tak uważam?

Ponieważ procedury dowodowe, które stosują pewni badacze IPN – w tym wypadku P. Tomasik, polegają na kategoryzowaniu ludzi jako TW w oparciu wyłącznie o dokumenty policyjne, bez przesłuchania osoby zainteresowanej, w trybie zaocznym - pod względem metodologicznym stoją niżej nawet od pokazowych procesów z epoki stalinowskiej, w których przesłuchiwano oskarżonych i mieli oni prawo do ostatniego słowa (patrz np. stenogram z procesu Adama Doboszyńskiego lub stenogram z procesu biskupa Czesława Kaczmarka wydany drukiem przez KiW).
Natomiast analogiczne metody stosowały stalinowskie sądy w ZSRR w okresie wielkich czystek – jeżeli np. ojciec został skazany jako „wróg ludu”, to już w trybie administracyjnym, zaocznie kategoryzowano członków rodziny jako „rodzinę wrogów ludu” (był taki artykuł w stalinowskim kodeksie karnym), bez ich wysłuchania i skazywano – z reguły - na wysiedlenie lub osadzenie w łagrze. Zdarzały się też w PRL, w najgorszym okresie stalinowskim, wypadki, gdy w tzw. procesach kiblowych skazywano ludzi bez ich wysłuchania podczas procesu.
Analogiczne procedury stosowały też hitlerowskie organy zajmujące się tzw. ochroną rasy, które kategoryzowały ludzi jako Żydów wyłącznie w oparciu o materiały urzędowe (na terenie Rzeszy były to np. rejestry gmin wyznaniowych żydowskich, a podczas wojny w krajach podbitych, wystarczyły nawet donosy), bez wysłuchania ich samych.
Czy lustracja i ewentualna dekomunizacja prowadzona przez funkcjonariuszy IPN, ma się odbywać przy pomocy takich metod?
• Maksymilian Kałas - 22.10.2008, 23:12
Fragment pisma przesłanego do IPN-u uwidaczniającego nieudolność, miernotę i brak profesjonalizmu pracownika IPN-u - Pana Pawła Tomasika oraz przełożonych (Wojciech Muszyński), którzy zaakceptowali jego referat bez zastrzeżeń:

"REPLIKA

Artykuł P. Tomasika pt. „Działalność TW „X”, „Rybak” w świetle własnych doniesień” („NGP” 3.10.08) zawiera wiele istotnych błędów profesjonalnych – zarówno metodologicznych jak i merytorycznych. Oto najważniejsze z nich.
Brak jest w omawianym artykule, wymaganej przez metodologię nauk historycznych, obiektywnej weryfikacji źródłowej podawanych informacji. Autor ogranicza się do bezkrytycznego podania informacji zaczerpniętych wyłącznie ze źródeł policyjnych, nie próbując nawet zweryfikować ich w innych źródłach – w szczególności nie skontaktował się z żyjącym obiektem swoich badań, ani też nie próbował zapoznać się z oryginalnymi historycznymi materiałami archiwalnymi zawartymi w Archiwum Ligi Narodowo Demokratycznej, w którym znajdują się materiały źródłowe przeczące pewnym jego twierdzeniom. Gdyby zwrócił się do mnie mógłby do nich dotrzeć z moją pomocą.
Powyższy błąd metodologiczny, który dyskwalifikowałby adepta nauki już na poziomie licencjackim, pociągnął za sobą szereg błędnych ustaleń.
Pierwsze podstawowe ustalenie P. Tomasika świadczy o nieumiejętności krytycznej analizy wpisu w dzienniku rejestracyjnym MSW, na podstawie którego identyfikuje on mnie jako rzekomego TW „X”, „Rybak”. Otóż w tym wpisie zostały nieprawidłowo podane moje imiona jako „Józef Stefan”, podczas gdy moje pierwsze dwa imiona to Józef Maria. W książce „Marzec 1968 w dokumentach MSW”. Tom 1, której współredaktorem był P. Tomasik, jest nawet podane „Józef Stefan (Stefan Józef?)” i data rejestracji 7.I.1963. Otóż jest wykluczone, by oficer SB wpisując do dziennika rejestracyjnego personalia osoby, która była w jego zainteresowaniu, nie znał jej imion, tym bardziej, że moją osobą MSW zajmowała się już od kilku lat i wszystkie moje dane personalne dokładnie ustaliła już na potrzeby naszego procesu, który odbył się w 1961 roku. Świadczy to, że wpis w dzienniku rejestracyjnym MSW, który stał się dla P. Tomasika podstawą skojarzenia mojej osoby z TW „X”, został sfałszowany i to przez ignoranta. Warto by badacze z IPN postarali się ustalić kto dokonał tego fałszerstwa. Na marginesie dodam, że więcej błędów popełnianych przez różnych pracowników IPN, odkryłem w trakcie moich badań i przygotowuję na ten temat publikację.
Z powyższego kluczowego błędu wynikają już dalsze, polegające na potraktowaniu materiałów pochodzących z inwigilacji mojej osoby, prowadzonej w ciągu 27 lat, jako moich rzekomych donosów, z których niektóre były ewidentnie pisane przez osoby niezbyt dokładnie zorientowane w wielu sprawach i środowiskach, z którymi miałem do czynienia. A oto przykłady.
P. Tomasik twierdzi, że w okresie 1963-1964 donosiłem na działaczy LND, otóż w tym okresie, po naszym procesie i wyjściu z więzienia, wyższe kierownictwo LND zakazało nam na kilka lat wszelkiej działalności organizacyjnej, jako osobom spalonym, licząc się z ich stałą inwigilacją. Naprawdę więc nie było co na nas donosić, ale ten kto nas rozpracowywał i pisał na nas donosy o tym nie wiedział.
Potem P. Tomasik wymienia następnych moich znajomych – takich jak Adam Michnik, Ludwik Hass, Jerzy Robert Nowak i inni, z którymi spotykałem się w legalnie i oficjalnie działającym na UW Klubie Myśli Politycznej, a także prywatnie i w żadnych nielegalnych działaniach z nimi nie uczestniczyłem (nie ukrywałem przed nimi, że jestem narodowcem, który niedawno wyszedł z więzienia i jest spalony, a więc może być stale inwigilowany).
Następna dezinformacja dotyczy rzekomej grupy dyskusyjnej, do której P. Tomasik zaliczył w swym tekście osoby, które ze sobą nie miały nic wspólnego jak np. Janusz Krzyżewski i Waldemar Kuczyński (którzy się chyba w ogóle nie znali) czy Bolesław Tejkowski (tu znowu P. Tomasik popełnia błąd, gdyż w tym okresie Tejkowski miał na imię Bernard i mówiło się o nim Benek – chyba więc znowu czyjeś późniejsze fałszerstwo) i Antoni Zambrowski – którzy byli do siebie wręcz wrogo nastawieni. Takich tekstów nie mógł pisać ktoś, kto tak jak ja, znał osobiście tych ludzi, lecz musiał to pisać ktoś, kto miał o nich wiedzę bardzo pobieżną i nieścisłą.
Kolejna sprawa to sugestie P. Tomasika, że miałem donosić na Mariana Barańskiego i Polski Komitet Obrony Życia i Rodziny. Tu znowu widać ignorancję twórcy tekstów, na których oparł swe wywody P. Tomasik. Przede wszystkim operuje on tylko pierwotną nazwą założonego przez M. Barańskiego Komitetu, który następnie przyjął nazwę Polski Komitet Obrony Życia Rodziny i Narodu, a potem nazywał się Komitet Samoobrony Polskiej. Otóż z Marianem Barańskim spotykałem się co pewien czas, przy czym przekazywał mi wszystkie kolejne numery Biuletynów Komitetu, który z czasem przyjął nazwę „Samoobrona Polska”. Gdybym był agentem wszystkie te numery musiałbym przekazywać oficerowi MSW i znajdowałyby się one we wspomnianych 14 teczkach w Archiwum IPN, tymczasem w rzeczywistości wszystkie te biuletyny przekazywałem do Archiwum Ligi Narodowo Demokratycznej, w którym do dzisiaj się znajdują, stanowiąc dowód rzeczowy obalający tezy P. Tomasika.
Analogicznie wygląda sprawa z rzekomym moim donoszeniem na profesora Ludwika Hassa – które sugeruje P. Tomasik. Otóż z prof. Hassem łączyły mnie wspólne zainteresowania badaniami nad wolnomularstwem i trockizmem. Otrzymywałem też nieraz od Profesora egzemplarze „Walki Klas” organu trockistowskiej Rewolucyjnej Ligi Robotniczej Polski, którą bardzo interesowały się organy SB. Gdybym był agentem SB – jak to sugeruje P. Tomasik – wszystkie te numery musiałbym przekazywać natychmiast oficerowi MSW, a tymczasem w rzeczywistości przekazywałem je do Archiwum LND, gdzie do dzisiaj się znajdują, stanowiąc kolejne dowody rzeczowe obalające tezy P. Tomasika. Nie jest też prawdą twierdzenie P. Tomasika, że z prof. Hassem odnowiłem znajomość dopiero w połowie lat 70-tych, gdyż odnowiłem ją wkrótce po jego wyjściu z więzienia – pod koniec lat 60-tych – i mam to udokumentowane datami dedykacji jego prac, które mi ofiarowywał.
Wreszcie twierdzenie P. Tomasika, że miałem informować „SB również o poczynaniach i poglądach Ryszarda Gontarza, Ryszarda Filipskiego i red. Andrzeja Ochalskiego z tygodnika „Ekran”. To już szczyt nonsensu. Wszyscy ci trzej ludzie – podobnie jak ja - byli członkami PZPR o przekonaniach patriotycznych i czołowymi przedstawicielami jej narodowego skrzydła, działali też całkowicie legalnie i swe poglądy wyrażali w swych licznych oficjalnie publikowanych utworach. Natomiast w tym gronie brakuje jeszcze jednego zasłużonego publicysty o podobnych do nas narodowych przekonaniach – mianowicie red. Szczepana Żaryna, który również sporo publikował w „Ekranie”, ale w odróżnieniu od nas czterech był bezpartyjny. Z tekstu P. Tomasika wynikałoby więc, że SB rozpracowywała tylko członków PZPR, a nie interesowała się bezpartyjnymi. W coś takiego uwierzyć może chyba tylko kompletny ignorant nie mający pojęcia o realiach tamtych czasów. Dodam też, że spośród pięciu osób, o których mowa wyżej, tylko moje nazwisko nie figuruje na słynnej Liście Wildsztajna – czyżby była to lista figurantów, zaś agentami byli tylko ludzie, których nazwisk na niej nie ma.
Na zakończenie dodam, że ze wspomnianymi osobami studiowaliśmy naukę porównawczą o cywilizacjach, demografię polityczną itp. dziedziny. Red. Ochalski nawet przepisywał na maszynie niektóre materiały (to była dla nas jedyna praktyczna możliwość ich publikacji) i sporządzał też własne opracowania. Te maszynopisy oczywiście od niego otrzymywałem i znowu gdybym rozpracowywał wspomniane osoby – jak to sugeruje P. Tomasik – to musiałbym je przekazywać oficerowi SB, która zawzięcie tropiła tego rodzaju wydawnictwa (nazywano je samizdaty), a tymczasem są one w mojej dyspozycji. Analogicznie zresztą wygląda sprawa mego rzekomego donoszenia na pana Walentego Majdańskiego, który dawał mi sporo materiałów potrzebnych do szkolenia – niektóre z nich sam opracowywał ręcznie lub na maszynie do pisania. Te materiały również są do dzisiaj w moim posiadaniu, stanowiąc dowód rzeczowy, że informacje P. Tomasika w tej sprawie są nieprawdziwe.
Wreszcie ostatnia dezinformacja kończąca opracowanie P. Tomasika, który pisze o mnie: „Obecnie zatrudniony jest jako wykładowca akademicki”. Prawda jest taka, że już w 2001 roku przeszedłem na emeryturę, a od roku 2004 nie jestem zatrudniony na żadnej uczelni.
Józef Kossecki"

Aż nóż się w kieszeni otwiera, że tacy ludzie żyją z naszych podatków. Dlaczego utrzymujemy pseudonaukowców? Jakies powiązania rodzinne lub biznesowe odgrywają tu kluczową rolę??? Czy ceną takiego stołka jest realizacja politycznych poleceń - szarganie opinii i niszczenie innych ludzi (oponentów, przeciwników?)??
• Mirek - 22.10.2008, 9:41
Ludzie dobrze, że mówicie o tej konferencji IPN. Ponoć będą tam szkalować narodowców. Nie znam Józefa Kosseckiego, ale wiem że wg prawa to wszelkie wątpliwości tłumaczy się na korzyść obwinionego czy tak? To dlaczego w Niezależnej Gazecie Polskiej oskarżyli tego Kosseckiego o TW? Moim zdaniem to poważny błąd.
• Marcin - 19.10.2008, 23:39
Dn. 15.10.2008r.

Protest skierowany do pracowników IPN- u!


W tym artykule chciałem zasygnalizować swoje zaniepokojenie w związku z publikacją oszczerczego artykułu w Niezależnej Gazecie Polskiej ( miesięcznik ) z dnia 3.10.2008r.( str.32 ), przez pana Pawła Tomasika z IPN - u ( BEP w Warszawie ) tj. "Działalność TW "X", "Rybak" w świetle własnych doniesień " Publikacja pana Tomasika świadczy o braku profesjonalizmu i kompetencji jako pracownika "naukowego" w IPN który nie wykazał się dociekliwością w docieraniu do źródeł i sprawdzaniu informacji które to cechy powinny charakteryzować pracę dziennikarską a już tym bardziej w pracę naukowca w Instytucie Pamięci Narodowej!
Jestem wstrząśnięty postawą pana Pawła Tomasika który dopuścił się publikowania takiego bubla historycznego! Jako pracownik naukowy powinien swoje prace opierać na materiałach źródłowych, a nie czerpać informacje ze stron internetowych w Wikipedii (wszystkie te materiały można znaleźć na stronach LND i Józef Kossecki -biogram).
Pan P.T. nie weryfikując informacji stwierdza oszczerczo: "Jednym z najbardziej zasłużonych dla "władzy ludowej" agentem, posiadającym jedno z najdłuższych konfidenckich dossier, oraz imponujący zbiór donosów w Archiwum IPN, był Doc. Józef Kossecki TW "X", "Rybak" (czyt. Artykuł w NGP z dnia 3.10.2008 str.32 pierwsze zdanie). Bez potwierdzenia i dowodów nie próbując się skontaktować się z Panem doc. Józefem Kosseckim w celu weryfikacji (J. Kossecki cały czas jest pod telefonem ), i jak powszechnie wiadomo nie odmawia spotkań z dziennikami przykładem tego jest publikacja Maii Nartbut” Pan Minister i Pan X” z dnia 01.03.2008r. Do tej pory nikt się do niego nie zwrócił o jakieś wyjaśnienia czy aby nanieść poprawki czy skorygować informacje zawarte w teczkach IPN. Takie postępowanie „naukowców” musi zaważyć na reputacji całej instytucji IPN-u.
Po sprawdzeni informacji w artykule i po ich zweryfikowaniu zauważyłem ciekawą rzecz, mianowicie autor artykułu zarzuca panu doc. Józefowi Kosseckiemu, jakoby donosił na pana Ryszarda Gontarza, Ryszarda Filipskiego, i red. Andrzeja Ochalskiego z tygodnika "Ekran" pomijając, może celowo?(nie wiem?), pana Szczepana Żaryna tj. brata pana Jana Żaryna (Dyrektora BEP), czy jest może wynikiem nieudolności zawodowej i naukowej pana Pawła Tomasika i jego kierownika Wojciech Muszyńskiego. Trzeba zaznaczyć że wszyscy czterej panowie byli w Narodowym skrzydle PZPR-u, ale tylko jeden z nich tj. Szczepan Żaryn był bez partyjny co wiązało się z jego inwigilacją przez SB. Tak naprawdę ciężko wyczuć co chciał osiągnąć pan Paweł Tomasik i jego przełożeni zlecając publikację tak nieudolnie napisanego artykułu!

* Kolejnym koronnym dowodem paszkwilantdzwa! jest to że autor (pan Tomasik) nawet nie ma zielonego pojęcia o tym że Pan doc. Józef Kossecki jest od 2003 roku na emeryturze i nie wykłada na uczelni! (patrz. artykuł NGP z 3.10.2008 str. 32 przed ostatnie zdanie), twierdzi że J. Kossecki jest wykładowcą akademickim! Aż strach pomyśleć jak wygląda poziom "profesjonalizmu " prezentowany przez pracowników ww. instytucji, która podobno stoi na straży historii Narodowej.
Celem zakończenia tego spostrzeżenia pragnę zauważyć że konferencja planowana:
Na 25.10.2008r. od godz.10.00 do 16.00 Muzeum Malarstwa im. Jana Pawła II - Galeria Porczyńskich, Warszawa pl. Bankowy 1/3 –ul.Elektoralna2, pod tytułem - Nurt Narodowy Opozycji Demokratycznej w PRL (1955-1990) będzie rozwinięciem tego tematu i całej kampanii nienawiści przeciw Polskim naukowcom, bo to nie jest pierwszy przypadek tego typu poczynań IPN-owskich"badaczy!" A co to ma na celu dlaczego niszczy się ludzi Informacją! perfidnie bez żadnej logiki, jakichkolwiek podstaw do takich spekulacji.
* Przypomnę że pierwszym oszczercą! był pan Sławomir Cenckiewicz z IPN- u który wypisuje że Doc. Józef Kossecki był w” antykomunistycznej orientacji proradzieckiej” i miał kontakty z KGB, czyli co wychodzi na to że SB jednak prowadziła wywiad przeciw Radziecki – paranoja! Tak pisał w tamtym roku w „Wprost” Narodowa Esbecja" nr 32/33/2007). Ten termin współpracy tak przesuwają że złośliwy może powiedzieć że są dowody rzekomej współpracy z NKWD podczas wojny jak miał 4latka.

* Na koniec podaję porządek obrad konferencji która odbędzie się 25.10.2008r. na temat „Nurt Narodowy Opozycji Demokratycznej w PRL (1955-1990)”
Program konferencji naukowej:
"Nurt Narodowy Opozycji Demokratycznej w PRL (1955-1990)"

25 października 2008 r.
Muzeum Malarstwa im. Jana Pawła II (Galeria Porczyńskich)
Warszawa pl. Bankowy 1/3 – ul. Elektoralna 2
(Początek konferencji o godzinie 10.00).

10.00 Otwarcie Konferencji i referat wstępny - dr hab. Jan Żaryn (Dyrektor BEP IPN).

10.20 Prezentacja pierwszego tomu nowej serii wydawniczej IPN „Lista strat Ruchu Narodowego 1939-1955” - dr hab. Jan Żaryn oraz redaktorzy Jolanta Mysiakowska i Wojciech Muszyński.

10.40 Zainteresowanie ideą narodową i tradycją endecką w środowiskach młodzieżowych w latach 1955-1990 - prof. Ryszard Bender (KUL).

11.00 Narodowcy po Październiku 1956 r. Pierwsza próba powołania organizacji konspiracyjnej - dr Krzysztof Kawęcki.

11.20 Liga Narodowo-Demokratyczna i jej rozpracowanie przez Służbę Bezpieczeństwa w latach 1958–1960 - Wojciech Jerzy Muszyński (IPN Warszawa).

11.40 Działalność tajnego współpracownika SB ps. „X” (konsultanta ps. „Rybak”) w świetle własnych doniesień - Paweł Tomasik (IPN Warszawa).

12.00-12.20 Przerwa

12.20 Sylwetka i działalność Piotra Piesiewicza - dr Tadeusz Krawczak (Archiwum Akt Nowych).

12.40 Ks. Tadeusz Gliński (1933–1993) – duszpasterz, naukowiec, działacz społeczno–polityczny - Ks. dr Waldemar Gliński (UKSW).

13.00 Naród i Państwo jako główne determinanty myśli politycznej Ruchu Młodej Polski w latach 1979-1989 - dr Tomasz Sikorski (Uniwersytet Szczeciński).

13.20 Poznańskie środowisko Ruchu Młodej Polski i Związku Akademickiego PRO PATRIA - dr Waldemar Handke (IPN Poznań).

13.40 Działalność wydawnicza ugrupowań neoendeckich w Polsce w latach 1976–1990 - Tomasz Kenar (IPN Szczecin).

14.00 Nurt narodowy opozycji politycznej w PRL a mniejszości narodowe w latach 1976–1990 - dr Tomasz Szczepański.

14.20-14.40 Przerwa.

14.40 Dyskusja panelowa z udziałem zaproszonych gości: Marka Jurka, Macieja Giertycha, Krzysztofa Kawęckiego, Antoniego Macierewicza i Pawła Milcarka. Moderatorem dyskusji będzie red. Jan Ruman (Biuletyn IPN).

Ok. 16.00 Zakończenie konferencji.


Zapraszam serdecznie na to przedstawienie…?

pozdrawiam
Marcin Mac – „Obserwator najnowszej Historii”.
Mój adres do korespondencji: bananowiec2@wp.pl
• Związek Historyczny "Virtuti Militari" - 14.10.2008, 20:43
Związek Historyczny „Virtuti Militari”

dnia 14.10.2008r.
virtuti5@tlen.pl


Pan prof. dr hab. Janusz Kurtyka


P R O T E S T O T W A R T Y

Składamy na Pana ręce protest dotyczący działalności podległych Panu
pracowników pseudo-merytorycznych i pseudo-naukowych IPN – Pana
Wojciecha
Muszyńskiego oraz Pana Pawła Tomasika.

Wymienieni Panowie w napływie chwil natchnienia zdecydowali się na
zorganizowanie konferencji „Nurt Narodowy Opozycji demokratycznej w
PRL-u
1955-1990 (Pan Muszyński), oraz napisanie w ich mniemaniu naukowego
artykułu
Działalność tajnego współpracownika SB ps. „X” (konsultanta ps.
„Rybak”) w świetle własnych doniesień. Co gorsza, streszczenie tego
artykułu
opublikowano w dodatku specjalnym IPN-u do Niezależnej Gazety Polskiej z
dnia 03.10.2008r. bez wstępnej weryfikacji z osobą której tekst
artykułu
dotyczy – bez jakiegokolwiek kontaktu czy weryfikacji źródeł z Panem
Józefem Kosseckim (e-mail: jkossecki@aster.pl).
Zastanawiamy się jako Związek Historyczny, czy Pan jako Prezes Instytutu
Pamięci Narodowej jest świadom tego, co czynią Pana podwładni? Czy
zdaje
Pan sobie sprawę, że działalność Pana podwładnych takich jak m.in.
Pan
Wojciech Muszyński, Pan Paweł Tomaski, a także firmowanie tak
nierzetelnie
materiałów przez chociażby Pana dr hab. Jan Żaryna (Dyrektora BEP IPN)
jest zbrodnią na człowieku –Panu Kosseckim oraz zbrodnią dla dobrego
imienia instytucji państwowej jaką jest IPN?
Panie Prezesie apelujemy do Pana, by zechciał się Pan osobiście
zaangażować w uprawianą przez Pana podwładnych oszczerczą
działalność
polityczno-historyczną i pseudonaukową.
Panowie: Wojciech Muszyński, P.Tomasik, J.Żaryn hańbiącymi metodami,
bez
krzty uczciwości i minimum przyzwoitości próbują niszczyć opinie i
biografie żyjącej osobie - Panu Kosseckiemu.
Być może po wyborach parlamentarnych i prezydenckich w identyczny sposób
„teczki” wydadzą zlecenie na jednostronną weryfikację Pana osoby lub
krąg osób Panu bliskich?
Jesteśmy przekonani, że jako Prezes ma Pan świadomość, że IPN, nie
dysponuje kompletnym archiwum osób współpracujących z byłymi
służbami
(nie tylko SB). Wiele materiałów zostało niewątpliwie zniszczonych,
wiele
zapewne „sprywatyzowanych”. Wiele z tych materiałów może w
niespokojnych
czasach nagle się odnaleźć...
Panie Prezesie! Osoby takie jak Pan Muszyński, Pan Tomasik, a także Pan
Jan Żaryn firmujący ten mający się odbyć 25.10.2008r. konferencyjny
cyrk
ośmieszają swoim wątpliwym „profesjonalizmem” inne osoby zatrudnione
w
IPN-ie. Prowokacyjna manipulacja, która jest realizowana przez tych Panów
nie tylko jest wymierzona w osobę Pana Józefa Kosseckiego, ale godzi w
wiarygodność IPN-u oraz obraża inteligencję naszą i społeczeństwa
polskiego.
Protestujemy przed tak perfidnymi próbami niszczenia ludzi (- w tym
konkretnym przypadku Pana Kosseckiego), niszczenia pod szyldem państwowej
pieczęci
IPN-u i za zasłoną Polskiego Orła znajdującego się w logo Instytutu.
Protestujemy przeciwko realizowaniu i wykonywaniu politycznych wyroków
śmierci na obywatelach polskich.
Protestujemy przeciwko stalinowskim metodom badawczym stosowanym przez IPN
(wniosek po porównaniu zachodnich metod badawczych z metodyką badawczą
realizowaną i zaakceptowaną przez Panów: Muszyńskiego, Żaryna,
Tomasika).
Protestujemy przeciwko zafałszowywaniu historii. Piętnujemy
wykorzystywanie państwowych stanowisk służbowych do prowadzenia brudnej
polityczno-informacyjnej wojny.
Panie Prezesie!
Apelujemy do Pana by ukrócił Pan anarchię, warcholstwo i rozpasanie
panujące w podległej Panu instytucji. Apelujemy i prosimy Pana by
interweniował Pan w obliczu możliwego wykonania wyroku na osobie Pana
Kosseckiego
rękoma pracowników IPN-u -Panów Muszyńskiego, Tomasika oraz Żaryna.
Prosimy o Pana interwencję w organizację konferencji, w sposób
umożliwiający otrzymanie przez Pana Kosseckiego zaproszenia do udziału w
konferencji
oraz w panelu dyskusyjnym (zaproszenia otrzymywali inni uczestnicy
konferencji m.in. uczestnicy panelu dyskusyjnego, czy też przedstawiciele
powojennych
organizacji antykomunistycznych).
Liczymy na Pana przyzwoitość i uczciwość zarówno jako człowieka oraz
jako naukowca.

W przeciwnym razie podpiszemy się pod słowami Tomasza Lisa, że
"Instytut
Podjudzania Narodowego powinien przestać istnieć. Obcięcie jego budżetu
to niezasłużenie niska kara".
Z poważaniem
Związek Historyczny „Virtuti Militari”
virtuti5@tlen.pl
• .. - 6.10.2008, 16:53
Szanowni Państwo!
Niniejszym przekazujemy informacje i zachęcamy do wzięcia udziału w Konferencji organizowanej przez Instytut Pamięci Narodowej pt.:

Nurt Narodowy Opozycji Demokratycznej w PRL (1955-1990)

która odbędzie się: 25 października 2008 r. (sobota), godz. 10.00 Muzeum Malarstwa im. Jana Pawła II (Galeria Porczyńskich) Warszawa pl. Bankowy 1/3 - ul. Elektoralna 2

W planie konferencji (przekazujemy w załączeniu) planowane są referaty:

11.20 Liga Narodowo-Demokratyczna i jej rozpracowanie przez Służbę Bezpieczeństwa w latach 1958-1960 - Wojciech Jerzy Muszyński (IPN Warszawa)

11.40 Działalność tajnego współpracownika SB ps. "X" (konsultanta ps. Rybak) w świetle własnych doniesień - Paweł Tomasik (IPN Warszawa)

W referatach o godz 11.20 oraz 11.40 prezentowane będzie stanowisko przedstawicieli IPN-u w zakresie TW "X" lub konsultanta "Rybak". W dotychczasowej publicystyce oraz mediach i internecie pojawiały się próby dyskredytowania spekulowania o działalności Ligii Narodowo-Demokratycznej.

Ponadto temat referatów oscylować będzie wokół postaci docenta Józefa Kosseckiego - współtwórcy pierwszej powojennej organizacji antykomunistycznej Ligii Narodowo-Demokratycznej oraz sporu opisywanego na łamach "Rz" przez Panią redaktor Maję Narbutt (01-03-2008) dotyczącego osób Kuczyński-Kossecki. Tym ciekawiej zapowiada się planowana konferencja naukowa, na której dzięki profesjonalizmowi IPN-u oraz osoby organizatora konferencji naukowej - Pana Wojciecha Muszyńskiego (IPN Warszawa) kontakt: tel.: (0) 601 215 183 lub e-mail:
wojciech.muszynski@ipn.gov.pl)] z pewnością nie powinno zabraknąć głównych postaci zarówno ministra Waldemara Kuczyńskiego jak i docenta Józefa Kosseckiego. Wysłanie zaproszeń wraz z informacją o konferencji dotyczącej tematyki TW "Rybak" oraz działalności LN-D stanowić winno fundament planowanego sympozjum. Ciekawym rozwiązaniem mógłby być panel dyskusyjny z udziałem Panów Kosseckiego i Kuczyńskiego.

Zastanawiającym jest fakt, że pojawia się referat na konferencji naukowej IPN-u, z założenia o zacięciu "naukowym", po ukazaniu się i publikacji Pani Narbutt w "Rzeczpospolitej", oraz w obliczu realizowanej walki informacyjnej na stronie partii politycznej Prawa i Sprawiedliwości pod adresami:
http://epis.pl/article.php?id=3421&comments=1
http://epis.pl/article.php? id=3421

oraz w dyskusji w Wikipedii - "wolnej encyklopedii" pod adresem:
http://pl.wikipedia.org/wiki/Dyskusja:J%C3%B3zef_Kossecki

a w IPN-e robi się przetasowania personalne (odwołanie Pana Cenckiewicza) - wg wstępnych ustaleń prasowych pod naporem nacisków politycznych.

Jako ciekawostkę należy dodać że prelegent referatu z godziny 11.40 Działalność tajnego współpracownika SB ps. X (konsultanta ps. Rybak) w świetle własnych doniesień - Paweł Tomasik (IPN Warszawa) prawdopodobnie jest również wikipedystą starającym się kreować także zapisy w biogramie m.in Kosseckiego (obiektywizm?)

Przyjąć należy zatem, że zorganizowanie konferencji poświęconej zagadnieniom m.in. Ligii Narodowo-Demokratycznej oraz Tajnemu Współpracownikowi SB "X" alias "Rybak" nie jest przypadkowe... tym
bardziej, że zajął się tym IPN, który coraz bardziej jawi się w odbiorze społecznym jako instytucja ulegająca naciskom politycznym...

Jako Klub Myśli Narodowej Calisia i stali czytelnicy Rzeczpospolitej gorąco zapraszamy na konferencję IPN-u gdyż stanowić może ona kontynuację budowania negatywnego wizerunku instytucji państwowej jaką jest Instytut Pamięci Narodowej.

Dodać należny, że dotychczas w IPN-ie w Warszawie o planowanej konferencji wiedziało bardzo wąskie grono organizatorów - nie wiedzieli o konferencji zarówno pracownicy szczebla kierowniczego jak i sekretariat. Po kilkukrotnej interwencji udało się uzyskać namiary na Pana Muszyńskiego.
Informacji o konferencji trudno szukać na stronie IPN-u - choć, terminy innych sympozjów oraz konferencji są podawane z bardzo dużym wyprzedzeniem.

Z wyrazami szacunku
Klub Myśli Narodowej Calisia
• lukasz - 16.01.2008, 10:38
Pod pseudonimem "lukasz" pisał po prostu... Łukasz K. a nie doc Kossecki bystrzacho. Dodam, iż partię "X" rozwiązano, ponieważ nie miano nad nią już żadnej kontroli. Pozdrawiam
• Daniel - 12.01.2008, 10:51
DO "Ktoś": Drogi internauto. Strzelasz ślepakami jak wielu Tobie podobnych. Żadnych rzeczowych argumentów tylko słabe i chwiejne spekulacje i pseudosugestie. Nikt kto był w PZPR-rze nie występował do IPN o status pokrzywdzonego. Także w ramach rozprawy rehabilitacyjnej LN-D, docent Kossecki odmówił przyjęcia materialnego odszkodowania. Istotą sprawy jest łaciński kodeks moralny. Wiem, że trudno będzie Ci to zrozumieć. Spytaj swoich partyjnych przyjaciół kim był TW "X". Przecież PIS miał dostęp do teczek, SLD także, obecna koalicja rządząca zapewne również. Jeśli zależałoby Tobie lub Twym mocodawcą na sprecyzowanie kontaktu TW "X", to byłoby to w praktyce prozaicznie proste. Problemem byłby dla Was efekt finalny - ukazanie opinii publicznej że przejeliście agentów do PC wyrzuconych z Partii X, o czym de facto byliście informowani. Pokory internauto. Więcej pokory z Waszej strony. Zamiast szkalować doc. Kosseckiego winniście być mu wdzięczni za przezorność i dobre chęci. Po konfrontacji z seminarzystami możecie sobie wysunąć wnioski jak kiepską i bezmyślną kadrą dysponujecie, która w zderzeniu z kadrą pro-Polską może tylko z pokorą schylać głowę. BO PRAWDA JEST PO NASZEJ STRONIE.
• Ktoś - 2.01.2008, 16:09
Studentom pana Kosseckiego podsuwam mysl by zapytali go czy wystapil o status pokrzywdzonego do IPN. I czy moze wiec cos o TW "X".
• Legion SPQR - 18.09.2007, 17:41
Witaj "antykomunisto". No cóż... Sam sie zastanawiam jak to się mogło stać, że jeden student docenta Kosseckiego skasował wszystkich waszych radnych. Czyżby waszym radnym brakło argumentów? Poza tym myślałem, że wasze mitingi wyborcze obstawia żelazna gwardia z CBA, albo ABW i kasuje takich "nieprawomyślnych", a tutaj taki numer. No popatrz...;-) A tak już na poważnie... Po takim Twoim komentarzu jak poniżej nie pozostaje mi nic innego jak poradzić Ci, abyś wziął dobrą whisky i poszedł do docenta Kosseckiego i pogadał z nim, aby wam przygotował ludzi do walki informacyjnej wówczas skasujecie 50 procent poparcia w wyborach. Pozdrawiam:-)
• Seminarzysta - 16.09.2007, 21:12
Antykomunisto !!!

Czy Ty wiesz, że Doc. kiedyś ostrzegał Kaczyńskiego , że ma u siebie obcych agentów ?? A najpierw Ci dwaj agenci byli u Doc.Doc ich namierzył i wywalił.Poszli więc psocić do Kaczyńskiego.I mu na psocili .

Podaj dokładnie datę i adres gdzie było te spotkanie w Ursusie.
Ja to sprawdzę Antykomunisto.
Poza tym jeden facet by rozwalił spotkanie ??? Wyprosiliby go i tyle.
Może napiszesz Antykomunisto tak krótko o czym było te spotkanie.
Pozdrawiam Cię !!!!!!!!!!!!!!!
• antykomunista - 15.09.2007, 13:55
Legionie. To jak wytłumaczysz fakt, że kilka dni temu byłem świadkiem jak spotkanie PiS w Ursusie pewien człowiek (jedna osoba!!!) rozwalił to spotkanie. Był tak przygotowany, że wszystko z pamięci cytował! Głosowania w których PiS głosował przeciw becikowemu, przeciw poprawce konstytucyjnej w sprawie aborcji. Cyfry, daty, fakty, fakty historyczne-wszystko z pamięci! I jeszcze podkreślił żeby to sprawdzić, "sprawdzać na każdym kroku". Inna sprawa, że nasi radni przy nim ani me, ani be, ani kukuryku, ale nikt mnie nie przekona, że on przyszedł tak sobie. Na koniec przyznał, że jest studentem docenta Kosseckiego i zapraszał wszystkich na jego wykłady (swoją drogą ma tupet). Wygląda na to, że ten Kossecki o którym we "Wprost" pisali, że miał kontakty z KGB przygotowuje swoich "studentów" na rozbijanie spotkań, bo nasi radni zamiast omawiać program wyborczy to tłumaczyli się w kilku tej jednej osobie, która ich zaginała jak karteczki! Widać przygotowanie agenturalne u niego bo doskonale operował mową, dobrze gestykulował, widać, że był szkolony z mowy ciała, cały czas spokojny, uśmiechnięty i to mnie zaniepokoiło u tego człowieka. To nie był zwykły wyborca. A najgorsze, że na koniec tego spotkania wiele osób z nim rozmawiało a nie z naszymi radnymi. Uwaga na Kosseckiego!
• Legion SPQR - 14.09.2007, 11:28
Witaj "antykomunisto". Otóż tak się składa, że od ponad roku jestem słuchaczem wykładów docenta Józefa Kosseckiego i pozwolę sobie mieć odmienne zdanie na temat wykładów Pana Docenta. Otóż studiuję na podyplomowych na Akademii Obrony Narodowej i mam pewne porównanie co do poziomu i treści merytorycznej wykładów na AON i seminarium docenta Kosseckiego i przyznam szczerze, że o ile na AONie uczymy się analiz to nie ma najważniejszej rzeczy jakiej uczę się u docenta Kosseckiego: mianowicie analiz dotyczących przyszłosci i rozwoju sytuacji geopolitycznej oraz geoekonomicznej. Tego niestety nie uczą mnie na AONie, a docent Kossecki tak. Ty byc moze przyszedłeś na jeden wykład, gdzie troszkę więcej było poświęcone działalności LND (zapewne w kontekscie jakiegoś omawianego tematu na wykładzie). Ja tam na seminariach docenta Kosseckiego nigdy się nie nudzę, docent pozwala na polemiki, na ścieranie się poglądów słuchaczy(zupełnie inaczej niż w partiach prawicowych, gdzie słowo wodza jest święte) i na zakończenie powiem Ci tyle, że gdy kilkakrotnie na AONie przedstawiłem swoje teorie i analizy, które miałem po wykładach docenta to niektórzy wyżsi oficerowie i pracownicy merytoryczni za przeproszeniem gęby porozdziawiali. Na początku uśmiechali się ironicznie, ale gdy rozpocząłem analizę punkt po punkcie ich miny powoli zmieniały się. Uwazam, że warto uczeszczać na wykłady docenta i zachęcam wszystkich czytających to forum. Serdecznie pozdrawiam:-)
• Seminarzysta - 13.09.2007, 23:46
UWAGA !!!!!!!


Na naszych seminariach nie ma tak zwanych ANTYKOMUNISTÓW !!!

Poza tym my bardzo dobrze znamy tych , którzy uważają się za wielkich antykomunistów !!!!!!!!!!!!
• Seminarzysta - 13.09.2007, 23:40
To bardzo ciekawe co piszesz.Doc.Kossecki cały czas mówił o LND i tak Ci nudno było ?? Przecież ja regularnie chodzę na wykłady i to od 4 lat.Proszę Cię podaj datę i rok kiedy Doc. cały czas mówił o LND i było nudno.Oprócz prowadzenia zeszytu mamy też spotkania nagrywane z datą i godziną.Podaj mi tylko datę a ja to sprawdzę.To gdzie mamy seminaria jest na stronie internetowej , więc pewnie wziełeś te informacje ze strony a w Radości na seminarium nie byłeś.
A jeżeli chodzi o lukasza to jest to uczeń Doc.Doc. na stronach internetowych dyskusyjnych zawsze podpisuje się własnym imieniem i nazwiskiem !!!!!!!!!!!!!!!!
1 2 następne

Konrad Szymański: Unii Energetycznej już nie ma

Przyjęte w piątek konkluzje Rady w sprawie unii energetycznej nie zawierają żadnego z pierwotnych polskich postulatów w zakresie bezpieczeństwa dostaw. Wśród 9