RSS

Komentarz polityczny

Konrad Szymański: Unii Energetycznej już nie ma

Przyjęte w piątek konkluzje Rady w sprawie unii energetycznej nie zawierają żadnego z pierwotnych polskich postulatów w zakresie bezpieczeństwa dostaw. Wśród 9 więcej
10.04.2013

Jacek Sasin wspomina Prezydenta Lecha Kaczyńskiego

wideozobacz: Jacek Sasin wspomina Prezydenta Lecha Kaczyńskiego

„Prezydenta Lecha Kaczyńskiego miałem okazję poznać bliżej jako człowieka, a nie tylko jako polityka i męża stanu, szczególnie w okresie ostatnich kilku miesięcy, kiedy dołączyłem do grona ministrów Kancelarii Prezydenta i właściwie spotykałem go codziennie i każdego dnia miałem okazję z nim rozmawiać” – powiedział wiceszef Kancelarii Prezydenta Lecha Kaczyńskiego Jacek Sasin w rozmowie z serwisem internetowym pis.org.pl.

„Dzisiaj, kiedy patrzę na Lecha Kaczyńskiego, widzę go w dwóch obszarach” – przyznał Jacek Sasin. „Z jednej strony jako ważnego polityka w naszej dwudziestokilkuletniej historii niepodległości, męża stanu, Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, który miał bardzo jasno sprecyzowaną wizję polityczną. Nie był prezydentem od przypadku do przypadku, prezydentem który zostaje glosami wyborców wybrany na najwyższy urząd i właściwie chce tylko przeżyć swoją kadencję, który nie będzie próbował wpływać na otaczającą go rzeczywistość. Lech Kaczyński był zdecydowany tę rzeczywistość w bardzo poważny sposób kształtować” – podkreślił Jacek Sasin.

„Widział Polskę jako kraj silny na arenie międzynarodowej siłą potencjału ludzkiego, wielkości, potencjału gospodarczego i położenia geograficznego. Widział Polskę jako kraj, który może stać się liderem swojej części Europy; kraj, który będzie również wpływał na te szerokie układy europejskie czy euroatlantyckie. Prezydent miał bardzo wyraźną i szeroką wizję otwarcia się na wschód, na naszych wschodnich sąsiadów” – mówił Jacek Sasin.

„Lech Kaczyński wreszcie chciał, aby Polska była w sposób sprawiedliwy, ale również w sposób uporządkowany zorganizowana wewnętrznie. Pragnął, by nasz kraj był państwem sprawiedliwym i równym dla wszystkich swoich obywateli, państwem, w którym będzie się po prostu dobrze żyło, które będzie swoim obywatelom zapewniało wszystko, co jest im do życia potrzebne” – zaznaczył wiceszef kancelarii tragicznie zmarłego prezydenta.

„Z drugiej strony wspominam Lecha Kaczyńskiego jako normalnego człowieka, który bynajmniej nie budził dystansu. Po prostu widziałem w nim człowieka, z którym chciało się przebywać, chciało się rozmawiać, chciało się wymieniać poglądy, w którego towarzystwie miło można było spędzić czas” – wspomniał Jacek Sasin. „Był człowiekiem sympatycznym, miłym, uśmiechniętym, często żartującym. Miał duże pokłady autoironii. Nigdy się nie obrażał, chociaż przecież często media kreowały obraz Lecha Kaczyńskiego jako wiecznie obrażonego, kontestującego otaczającą go rzeczywistość. Było zupełnie inaczej” – podkreślił Sasin.

„Był wspaniałym gawędziarzem, potrafił godzinami opowiadać, ale był tez świetnym rozmówcą na różne tematy, także te, które często - wydawało się - daleko odbiegały od jego zainteresowań i wykształcenia. Prezydent był prawnikiem, specjalistą prawa pracy. Tutaj zdecydowanie nie miał sobie równych, z wielką znajomością rzeczy mógł rozwiązywać problemy z tej dziedziny. Miał ogromne i szerokie zainteresowania historyczne. Interesował się ekonomią, współczesną polityką światową. Miał wyrobione poglądy na temat procesów społecznych czy gospodarczych zachodzących we współczesnym świecie. Na te tematy rozmawiał z wybitnymi specjalistami jak równy z równym. To robiło ogromne wrażenie” – przyznał polityk.

„Miał wielką wiedzę i wielką umiejętność przyswajania tej wiedzy. Wystarczyło, że raz przeczytał notatkę przygotowaną na dany temat notatkę najeżoną, nafaszerowaną wręcz wiedzą, danymi liczbowymi, faktami i właściwie ta wiedza zostawała w głowie” – powiedział Jacek Sasin.

Wiceszef Kancelarii Lecha Kaczyńskiego wspomniał wizytę prezydenta w Elblągu, w której uczestniczył. „Władze miasta przygotowały taką prezentację o gospodarce, o przedsiębiorczości na terenie Elbląga, o perspektywach rozwoju tego miasta, o różnych historycznych uwarunkowaniach, ale Prezydent Elbląga nieopatrznie poprosił Prezydenta Lecha Kaczyńskiego o zabranie głosu i wtedy okazało się, że prezydent wygłosił taki trzydziestokilkuminutowy wykład na temat wszystkiego, co miało znaleźć się w prezentacji i właściwie okazało się, że dalsza część spotkania przebiegała w takiej luźnej rozmowie, a prezentacja po prostu nie była potrzebna, bo te wszystkie dane prezydent wcześniej wygłosił z głowy. To wywarło wrażenie nie tylko na mnie, ale widziałem, że to robiło piorunujące wrażenie na tych wszystkich, którzy prezydenta w takich sytuacjach oglądali” – opowiadał polityk.

„Na pewno był człowiekiem bardzo dobrze przygotowanym do pełnienia funkcji, człowiekiem, który potrafił podejmować decyzje i podejmował decyzje nie na podstawie tego, że coś mu się wydawało czy w oparciu o przypadkowe dane czy rozmowy z jakimś niewielkim gronem osób, tylko były to decyzje przemyślane i mające duże odniesienie do danych, do wiedzy, którą posiadał – powiedział Jacek Sasin.